Hotel pod Wawelem
pl. Na Groblach, Kraków
Inwestor – Profer Sp. z o.o. – umożliwił nam zrealizowanie pracy wewnątrz najlepiej rozpoznawanego widoku w Polsce, bo za taki właśnie nie bez racji uchodzi widok na Wawel od zachodu. Obecna od lat na rynku hotelarskim (hotel także w Zakopanem) firma rozebrała swój własny hotelik zajmujący poprzednio tę parcelę i zechciała zlecić nam realizację projektu, z którego nie spuszczały oka zarówno służby konserwatorskie jak i opinia publiczna. Ale ponieważ kanonów przyzwoitej urbanistyki nie tworzy się przy pomocy plebiscytu, więc zachowaliśmy w naszym projekcie należytą i dokładną wysokość kalenicy, gzymsu - i płaszczyznę pierzei ul. Powiśle.
Czemu trudno się dziwić, bo budynek powstawał jako naroże placu i ulicy (pl. Na Groblach i ul. Powiśle) a jednocześnie narożna kamienica w obliczu Wisły i Wawelu. Nasza staranność wspierana była świadomością dalekiego widoku na przyszły hotel, zarówno poprzez południowy jak i wschodni odcinek koryta Wisły skręcającej pod zamkiem (obie osie widokowe o długości ponad 1.400 m). I to pomimo wąskiej fasady zwróconej ku rzece. Zakole Wisły pod Wawelem przez wielu wizjonerów teatru – w tym i Stanisława Wyspiańskiego – traktowane było jako niewykorzystany teatr plenerowy z amfiteatralną widownią i sceną położoną czy to pod murami zamku, czy na przeciwległym brzegu rzeki. Jeśli zasadna jest ta druga wizja, to taras wieńczący Hotel pod Wawelem stanowi centralną lożę pierwszego piętra na tej niezwykle rozległej widowni. Widowni, na którą składają się i inne tarasy: zamkowe mury, korona i stoki wałów rzecznych, Centrum Kultury i Techniki Japońskiej MANGGHA, tarasy sąsiednich hoteli, nareszcie nienasycony zachwyt zwykłych obywateli mieszkających w sąsiedztwie i wyglądających przez własne okna... To nas bardzo zobowiązywało.